meble kuchenne

     Strona główna - Email
  Meble kuchenne | Meble tapicerowane | Inne | Kontakt  
Meble kuchenne  
 
Ciekawe linki
Wymiana linkami
Katalog stron internetowych
Oferty pracy
Sklep internetowy
meble kuchenne
 
News






statystyki www stat.pl
Internetowy katalog stron internetowych
 
Meble


Jak urządzić mieszkanie dla siebie.

Mieszkanie powinno pasować do człowieka jak dobrze skrojone ubranie. Powinno mieć charakter, ale... koniecznie charakter swojego właściciela. To "odkrycie" narobiło ostatnio sporo zamieszania Od pewnego czasu w pismach wnętrzarskich zrobiło się całkiem tłoczno. Wcześniej fotografowane apartamenty świeciły pustkami. Nic nie wskazywało na to, że ktokolwiek je zamieszkuje. Teraz na zdjęciach krzątają się ludzie - czytają książki, gotują, kąpią się, organizują przyjęcia, oglądają telewizję. Okazało się też, że wystrój mieszkania, kuchni to nie tylko kolor ścian, meble, meble kuchenne oraz sprzęty RTV i AGD. To również osobiste drobiazgi: ubrania, grzebienie, kolczyki, szczoteczki do zębów, telefony komórkowe, buty. To one najbardziej precyzyjnie określają nasz sposób bycia, najwięcej mówią o tym, jacy jesteśmy.

Pokaż mi swój dom...


Nie raz już się zdarzyło, że ktoś wprowadził się do mieszkania ślicznie zaprojektowanego przez architekta wnętrz, a jednak czuł się w nim nieswojo. - Czasami takie mieszkanie może być przyczyną frustracji, złego samopoczucia. Nie da się przecież żyć przeciwko sobie! Jedni z nas mogą mieć wokół siebie wiele przedmiotów i żywe barwy, a innych to męczy - mówi Anna Romaniuk, która od kilku lat prowadzi sieć sklepów Café Decor. Kiedy wchodzimy do mieszkania, często od progu możemy zgadnąć, kto w nim mieszka. Jeżeli przywita nas półmrok, w którym dostrzeżemy zarysy starych mebli i plecionych mat na podłodze, a do tego poczujemy jeszcze duszny aromat kadzidełek, nie ma wątpliwości - jesteśmy u hipisów nowej generacji. A jeżeli obleje nas zimne światło halogenów, które obnaży jasne i proste systemy meblowe, w powietrzu unosić się będzie zapach odświeżaczy do powietrza z reklam telewizyjnych, to znaczy, że weszliśmy do przybytku dobrze zarabiającego młodego rekina biznesu. Nauczycielka z trzydziestoletnim stażem w szkole raczej nie kupi sobie fluorescencyjnych półek na CD, a młoda didżejka nie powiesi w oknach firanek z gipiury. Wnętrze nabiera cech swojego właściciela. Nie ma wnętrz bez ludzi.

Handel szczęśliwymi wnętrzami

Radykalna zmiana myślenia o urządzaniu mieszkań widoczna jest także w salonach z artykułami wnętrzarskimi. Jeszcze niedawno stoły, krzesła i kanapy były poustawiane bezładnie i cierpliwie czekały na nabywców. Klienci musieli wytężać wyobraźnię, aby sprawdzić, jak meble będą prezentować się w ich domach i co do nich dokupić, aby uzyskać pożądany efekt. - Dziś nikt nie sprzedaje pojedynczych artykułów. Teraz sprzedaje się konkretną wizję wnętrza, pełną aranżację, w dodatku dedykowaną konkretnej osobie - wyjaśnia Anna Romaniuk. - Bardzo wyraźnie widać było te tendencje na jesiennych targach "Tendence Lifestyle" we Frankfurcie. Tam nie prezentowano pojedynczych produktów, pokazywano je zawsze w określonym kontekście i klimacie. Na stoiskach targowych było bardzo wiele sygnałów, że w zaaranżowanych wnętrzach mieszkają ludzie. Jasne, że to slogan - "człowiek mieszka we wnętrzu" - jednak teraz zaczęto do tego stwierdzenia podchodzić serio. Na ekspozycjach pojawiły się nawet manekiny, których ubrania harmonizowały kolorystycznie i stylistycznie z pokazywanymi meblami.

Zew natury XXI wieku

Im więcej śladów naszej obecności w mieszkaniu, tym lepiej. To taka współczesna forma atawistycznej potrzeby, jaką jest znaczenie swojego terytorium. Problem w tym, że już tak dawno wyszliśmy z jaskiń i lasów, że zapomnieliśmy, jak oznaczać należący do nas teren. Dlatego coraz częściej pomocy szukamy u profesjonalistów w tej dziedzinie - stylistów. Zadaniem stylisty jest wysłuchać nas i rozpoznać, co naprawdę lubimy: ciepłe barwy czy raczej chłodne, kontrastowe zestawienia kolorów, nowoczesne formy mebli czy pastelowe odcienie i spokojne, klasyczne kształty. Nie powinno nas dziwić, że będzie pytać o to, jak się ubieramy, jaki jest kolor ulubionej bluzki. Może obrus w jadalni powinien być w tym samym kolorze?

Placek z bakaliami

Nie zawsze urządzamy się od zera, z przemyślaną wprzód koncepcją. Wielu z nas ma w domu jakiś mebel, serwis obiadowy albo obraz odziedziczony po dziadkach, który jest przechowywany jako pamiątka rodzinna. Niewielu ma śmiałość, by się takiej rzeczy pozbyć. Dlatego holujemy je ze sobą z mieszkania do mieszkania. Antyki z konieczności zestawiamy z kupowanymi współcześnie rzeczami. - Nasz dobytek to najczęściej kompilacja przedmiotów wyniesionych z domu rodzinnego, prezentów od znajomych, pamiątek z podróży, rzeczy własnych i tych wniesionych do związku przez partnera. Kolejne rzeczy pojawiały się w naszym życiu w różnym czasie i różnych sytuacjach. To naprawdę bardzo trudne zadanie, aby z wszystkich tych przedmiotów stworzyć spójną całość - mówi Anna Romaniuk. Jak zestawić tanie, sosnowe regały z zabytkową toaletką z drewna czereśniowego? Jak postawić lampę z abażurem ryżowym blisko mosiężnego świecznika z czasów fin de siecle'u? Twardy orzech do zgryzienia. Można próbować rezygnować z niektórych rzeczy - oddawać je znajomym, sprzedawać albo po prostu chować w szafkach. Można też zaakceptować ten eklektyczny zbiór z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ale w takim wypadku radzimy starać się znaleźć pomysł na spięcie całości, na zebranie tego niesfornego dobytku w określone ramy.

Dodawanie i odejmowanie

Nawet jeśli poszczególne elementy wyposażenia nie tworzą kompletu, zawsze istnieje szansa, że dadzą się zaaranżować w ciekawą całość. Najprostszym sposobem jest wprowadzenie do wnętrza koloru. Pomalujmy kilka ścian (niekoniecznie wszystkie, wystarczy kilka wybranych) na jeden charakterystyczny kolor, na przykład bordowy. Niech stanie się on tłem dla różnych mebli, jakie mamy w domu. A potem trzeba tylko bawić się, dokupując bordowe drobiazgi: poduszki na kanapę w salonie, w sypialni dywanik, w jadalni wazon, w przedpokoju ramka na zdjęcie itd. Jeżeli jeden kolor to za mało, można zaszaleć, wybierając sobie dwa - nie tylko bordowy, ale na przykład jeszcze do tego pomarańczowy. Świetnie, jeżeli uda się skompletować dodatki, które będą obecne w całym mieszkaniu. Zasada spójności powinna dotyczyć wszystkich pomieszczeń, nawet łazienek. - Wyobraźmy sobie sytuację, w której bierzemy kąpiel, po niej zakładamy szlafrok i idziemy do salonu, potem zdejmujemy szlafrok i porzucamy go gdzieś na sofie. To też musi jakoś grać. W domu wszystko się przenika: kolorystyka ręczników, mydeł, ramek na ścianach, poduszek na kanapie. Kolory, faktury, materiały, nawet zapachy - wszystko składa się na klimat domu - mówi Anna Romaniuk. Elementem spinającym całość aranżacji może być - poza kolorem - wprowadzenie klimatu etno poprzez eksponowanie odpowiednich akcesoriów, albo decyzja o kreowaniu nastroju romantycznego poprzez wykorzystanie tkanin z motywami kwiatowymi lub z wykończeniem z koronek. Jeśli chcemy świadomie komponować wystrój, musimy się nauczyć wychwytywać przedmioty, które będą pasowały do wyobrażenia domu, o jakim marzymy. Czasami wymaga to od nas konsekwentnego odrzucania rzeczy, które mogą powodować dysharmonię. Gdy nauczymy się nie tylko dodawać, ale i odejmować, poczujemy komfort. Magda Kochanowska 04-11-2003, Gazeta Wyborcza, dodatek DOM

 
Mele biurowe
 
 
Polecamy
Gry i Konsole
Katalog stron www
Ogłoszenia praca
 
 
Meble kuchenne | Meble tapicerowane | Inne | Kontakt
Meble kuchenne